Popularne artykuły

MEN zastanawia się. 6-latki za rok nie pójdą do szkoły?

2011-09-15 17:43:57 (ost. akt: 2011-09-15 17:34:44)

Ministerstwo Edukacji Narodowej rozważa rezygnację z obowiązkowego w przyszłym roku posłania do szkoły 6-latków. To efekt analizy tegorocznej frekwencji młodszych o rok dzieci w szkole.

MEN zastanawia się. 6-latki za rok nie pójdą do szkoły?
Minister Edukacji Katarzyna Hall powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że będzie musiała się zastanowić nad zdjęciem tego obowiązku na przyszły rok. Być może będzie to wyglądało tak, że urodzone na początku roku sześciolatki pójdą obowiązkowo do szkoły. Rodzice tych nieco młodszych będą mieli jeszcze wybór.

Z danych pochodzących z 2 tysięcy gmin wynika, że do pierwszej klasy poszło w tym roku 23 procent sześciolatków. Minister Hall mówiła, że w całej Polsce te dane rozkładały się bardzo różnie. Są miejsca, gdzie 100 procent poszło rok wcześniej do szkoły, sa też miejsca, gdzie z wcześniejszego posłania dziecka nie skorzystał żaden rodzic.

Minister Hall obawia się, że w wielu szkołach może wystąpić w przyszłym roku efekt kumulacji, kiedy to w jednej klasie spotkają się prawie wszystkie dzieci z rocznika 2005 i 2006. Całkowite dane ze wszystkich samorządów mają być znane w listopadzie. Wtedy MEN zapowiedział przygotowanie konkretnych rozwiązań.

Reforma związana z posłaniem dzieci rok wcześniej do szkoły trwa od trzech lat. W ty roku po raz trzeci i ostatni rodzice mieli wybór, czy ich dziecko wcześniej zasiądzie w szkolnej ławce. Również w tym roku obowiązkiem przedszkolnym objęte zostały wszystkie dzieci 5-letnie.
IAR

Najnowsze dane
23,6 procent sześciolatków poszło w tym roku do pierwszej klasy - wynika z danych przekazanych przez 2262 gmin. Informację na swoim blogu opublikowała minister edukacji narodowej Katarzyna Hall.
Z danych wynika, że w 96 gminach do pierwszej klasy nie poszedł żaden sześciolatek. Były tez przypadki, gdzie frekwencja sześcioletnich dzieci w szkole wynosiła 100 procent. Tak było w Dzierżoniowie w województwie śląskim i w Łęczycy w województwie łódzkim. 212 samorządów nie podjęło próby starania się o wyposażenie szkół w ramach programu Radosna Szkoła.

Minister Hall zapowiedziała, że po za poznaniu się z pełnymi wynikami, rozważy obowiązku szkolnego dla sześciolatków na dwa lata. W przyszłym roku do szkoły miałyby iść dzieci urodzone w 2005 roku i sześciolatku urodzone do końca sierpnia 2006 roku. Rodzice dzieci urodzonych od września 2006 roku mieliby wybór. W roku szkolnym 2013/2014 obowiązek szkolny objąłby już wszystkie sześciolatki. IAR

Komentarze 16 pokaż wszystkie komentarze w serwisie Coś się źle wyświetla? Widzisz błąd? Zgłoś nam to!

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. Mama 2 #390898 | 195.205.*.* 24-09-2011 21:46

    Mam dziecko urodzilo sie w 2006 i uwrzam że ta reforma zabiera rok dziecinstwa a rok dla takiego malucha jest to durzo ,nie zabierajcie naszym dzieciom dziecinstwa .

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Mama #382967 | 80.52.*.* 16-09-2011 11:20

      Moje dziecko ma obecnie 7 lat i poszło do pierwszej klasy ale o ile do szkoły chodzi chetnie to z odrabianiem lekcji jest problem bo woli sie pobawić w tym czasie a co dopiero jak by to był szczęsciolatek

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      1. mama #382929 | 192.168.*.* 16-09-2011 11:00

        ktoś w końcu mógłby odwołać Hall ....debilizmem było rezygnowanie z systemu 8 klas a jeszcze większą głupotą jest wysyłanie dzieci do szkoły w wieku 6 lat....moje dziecko ma 3 lata, na razie świetnie się rozwija zna wszystkie literki i cyferki(bez dziesiątek setek itd), ale za chiny gdybym miała wybór nie wysłałabym dziecka od 6 roku życia do szkoły....Sama ukończyłam Politechnikę - studia dzienne- ale wiele nie pamiętam z tego co uczyłam się czy w podstawówce , czy liceum a nawet na studiach. Uważam, że wysłanie dziecka wcześniej nie sprawi, że będą mądrzejsze ale gwarancją będzie wcześniejsze cierpienie z powodu stresu.....chętnie poprę "Ratuj Maluchy"

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. ania #382892 | 88.156.*.* 16-09-2011 10:30

        banda idiotów.po co to było zmieniać jak wszystko było ok przez tyle lat

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      3. Monika #382732 | 213.73.*.* 16-09-2011 07:16

        Cieszę się, że inicjatywa "Ratuj Maluchy" państwa Elbanowskich odniosła choć częściowy sukces, bo wiem, że nie tylko ja, ale i wiele innych osób o bardzo różnych poglądach politycznych zaangażowało się w "odkręcenie" tej lekkomyślnej "reformy". Liczymy, że to nie zakończy się na przedwyborczych harcach, ale sprawa wróci w październiku i nowy rząd sensownie zajmie się nieszczęśliwymi pomysłami dawnej pani minister.

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      4. rodzic #382551 | 213.76.*.* 15-09-2011 22:10

        tragedia-co za nieudolność ?

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      5. tigger #382525 | 83.9.*.* 15-09-2011 21:51

        O kasę to chodzi na pewno, niemniej utrzymanie dziecka w szkole i samej szkoły też państwo kosztuje, a za przedszkole, przynajmniej częściowo, płaca rodzice. Nie ma konieczności budowania od podstaw nowych przedszkoli, wystarczy dotować wybrane niepubliczne. Moja córka do takiego chodziła i była bardzo zadowolona, ja zresztą też. Sądzę, że jednak chodzi tu o coś więcej. Może o to, że trzeba szybko dać robotę nauczycielom, których jest przy niżu demograficznym za dużo?

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      6. ........... #382495 | 217.98.*.* 15-09-2011 21:36

        Jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze. Rodzice domagają się miejsc dla swoich dzieci w przedszkolach , które nie mogę przyjąć każdego zgłoszonego dziecka z wiadomych względów. Więc Ministerstwo wymyśliło, żeby posłać 6 latki do szkół, które zwolnią miejsca dzieciom pięcioletnim objętym obowiązkiem przedszkolnym. Prawda, że taniej wychodzi niż postawić nowe przedszkola i zatrudnić kadrę? W tym wszystkim chodzi tylko o pieniądze, a nie o dobro dzieci.

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      7. tigger #382464 | 83.9.*.* 15-09-2011 21:15

        Zastanawiałam się ostatnio, gdzie jest sens całej tej reformy, bo że chodzi o dobro dzieci, to chyba nikt nie wierzy. Podobno parcie na posłanie 6-latków było już za rządów PIS-LPR-Samoobrona. Nie sądzę, aby chodziło również o to, aby te dzieci rok wcześniej zaczęły pracować, bo jest wielce prawdopodobne, że wybiorą życie i pracę za granicą. Pewnie nie wszyscy, ale jednak. Jaki cel ma PO w forsowaniu tej nieprzygotowanej reformy na siłę, wbrew woli chyba większości rodziców?Gdzie jest ten pies pogrzebany? Macie jakieś pomysły?

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      8. Rysia #382346 | 89.229.*.* 15-09-2011 19:38

        To wszystko kompletnie nie ma sensu. Samo wprowadzenie 6-latków do szkół. Na początku dzieci te będą łączone z 7-latkami. Nikt kto ma pojęcie o rozwoju dziecka nie wymyśliłby czegoś takiego. Jestem pedagogiem i psychologiem i moim zdaniem to nie jest dobre dla dzieci. Ale kto w Polsce słucha kogokolwiek. Siedzą mądrzy ludzie na stołkach i wymyślają coraz to nowe głupoty za przeproszeniem. Byle tylko dogonić inne kraje, a nie myślą o tym co by zrobić żeby poprawić sam proces kształcenia. Najlepiej posłać dzieci do szkół jak skończą 3 lata. A i tak szczerze wątpię czy będą więcej wiedziały. Bo nie chodzi chyba o długość kształcenia. A po drugie 6-latek nie jest gotowy żeby wkroczyć z biegu w życie szkolne, gdzie często znajdzie się w takiej sytuacji, w której z racji wieku nie będzie się mógł odnaleźć. Moim zdaniem przyczyni się to do jeszcze większych problemów dzieci i większej niechęci do szkoły.

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      9. Kinga #382340 | 89.229.*.* 15-09-2011 19:34

        Jestem przeciwna wcześniejszej edukacji. Nie przyśpieszajmy na siłę rozwoju dziecka. Niech idzie normalnym torem. Niech dzieci mają dzieciństwo. W przedszkolu jest większa opieka, czystsze toalety i więcej atrakcj np. rytmika. Dzieci jeszcze mają kameralną atmosferę do zabawy w swojej sali. Organizowane imprezy, prawdziwy Mikołaj, a nie mikołajki tak jak w szkole. Proszę zapytać psychologów dziecięcych, że to nie jest dobry pomysł.

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      10. Hela #382327 | 89.229.*.* 15-09-2011 19:25

        A co dopiero mają powiedzieć rodzice dzieci,które urodziły się w grudniu!!! Moja córka urodziła się 1 grudnia do szkoły pójdzie tak jakby dwa lata wcześniej i z dziećmi o ponad rok starszymi od siebie jakie ma więc szanse być dobrą uczennicą moim zdaniem niewielkie,no chyba,że zostanie o rok dłużej w 1 klasie.Albo okaże się wybitnie zdolnym dzieckiem. Takich rodziców jak ja jest pewnie bardzo wielu. Ale przecież nasze społeczeństwo jest zbyt mądre i dlatego na przyszłość trzeba to zmienić

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      11. Asia #382264 | 81.190.*.* 15-09-2011 18:48

        Zastanawiałam się w zeszłym roku nad skorzystaniem z możliwości wysłania rok wcześniej syna do szkoły. Poziom intelektualny bowiem go do tego kwalifikował. Emocjonalny jeszcze nie. Poczekałam rok i nie żałuję, to niebo a ziemia mimo, że to tylko rok. Oczywiście nie przeczę, że dzieci są różne, ale powinno istniec prawo wyboru.

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      12. joko #382221 | 83.11.*.* 15-09-2011 18:14

        Pracuję z takimi dziećmi i mówię Wam - to ogromna różnica - dziecko ze stycznia i grudnia tego samego rocznika, a jeżeli będą w tej samej klasie dziecko ze stycznia 2005 i sierpnia 2006 - to miedzy nimi jest przepaść i emocjonalna i intelektualna. W klasie jest zwykle ok. 26 dzieciaków, takich różnych! Niech nikt nie wmawia nam, że to w porządku!

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      13. ja #382209 | 88.156.*.* 15-09-2011 18:07

        to jest durne jak dziecko które jest z grudnia ma dorównać dziecku ze stycznia

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

        1. Janina Dziąsło #382189 | 83.18.*.* 15-09-2011 17:51

          Kałomóżdże to straszna choroba, dotyka także ministrów.

          Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)