W co się bawić, czyli dziecięce zabawy kiedyś i dziś

2016-06-01 10:51:41 (ost. akt: 2016-06-01 11:42:20)
W co się bawić, czyli dziecięce zabawy kiedyś i dziś

Autor zdjęcia: Pixabay.com

Zbliża się lato. Dzieci coraz częściej będą wychodziły na powietrze w poszukiwaniu rozrywki. Razem z przyjaciółmi będą wymyślać swoje własne wersje popularnych gier. A w co dzieci bawiły się dawniej, przed erą komputerów i nowych technologii?

Każdy z nas z pewnością z łezką w oku wspomina czas, kiedy bawił się na świeżym powietrzu do późnego wieczora. Jeszcze kilkanaście lat temu dzieci niemal nie znały pojęcia nudy i spędzały wolny czas na zabawach z rówieśnikami. Jedną z najpopularniejszych rozrywek była gra w klasy. Na chodniku lub piasku rysowało się klasy, czyli ponumerowane kwadraty i skakało się tak, aby nie przekroczyć linii. Wiadomo - kto się wywrócił lub się podparł, przegrywał.

Inna zabawa wymagała zebrania całej drużyny, co nie było trudne, bo prawie każde dziecko wolny czas spędzało na podwórku. Dwa ognie, bo o nich mowa, to gra dla kilku, a nawet kilkunastu osób. Popularne zbijanie piłką rywala na stałe zapisało się w grafik zajęć z wychowania fizycznego w szkole. Dlatego zabawę tę znają nawet dzieci najmłodsze.

Gra, którą znają niemal wszystkie dzieci i kiedyś, i dziś, to berek. Ta popularna zabawa, polegająca na bieganiu i próbach złapania rówieśników, wymagała niezłej kondycji i sporej przestrzeni. Mimo że ganianie za innymi dziećmi męczyło, każde dziecko z uśmiechem na twarzy decydowało się na udział w tej znanej grze i z zapałem próbowało złapać kolegę lub uciekać, ile sił w nogach.

Zabawą, uwielbianą szczególnie przez dziewczynki, była gra w gumę. Wielką radość sprawiało skakanie w taki sposób, aby nie upaść i nie popełnić „skuchy“. Chłopcy raczej woleli grać w kapsle lub puszczać „kaczki“ na jeziorze, czyli rzucać kamieniami do jeziora tak, by małe kamyczki odbijały się, najlepiej kilkukrotnie, o taflę wody.

Bez wątpienia każdy z nas bawił się także w chowanego. Szukanie najodpowiedniejszej kryjówki dostarczało nie lada radości i wymagało dużej kreatywności i uporu szukającego. Podobnie było z ciuciubabką. Takich zabaw można wymienić jeszcze mnóstwo — zabawa w kolory, „raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy” czy „puk, puk, kto tam?”. Można zaobserwować, że te wiekowe zabawy, mimo że już trochę mniej popularne, ciągle goszczą na przydomowych podwórkach.

Dawniej zabawki nie były tak łatwo dostępne jak dziś, w związku z czym dzieci bardzo często wykonywały je samodzielnie. Już samo tworzenie lalek, kukiełek czy procy z kawałka sznurka i patyków dawało ogromną radość i rozwijało wyobraźnię. Obecnie w sklepach mamy taką mnogość zabawek, że rodzice niejednokrotnie mają problem z wyborem prezentu dla pociechy.

Najmłodsi mają podane wszystko jak na tacy, jednak nie musi to oznaczać ograniczenia kreatywności. Producenci oferują zestawy typu „zrób to sam“ — dzięki temu dzieci mogą nie tylko miło spędzić czas, ale też rozwinąć swoje umiejętności manualne.

Dziś dzieci coraz rzadziej spędzają czas na świeżym powietrzu. Na popularności zyskały komputer i internet, które oferują liczne rozrywki nawet dla najmłodszych. Współczesne maluchy bardzo często wolą rozrywkę właśnie przed komputerem niż aktywną zabawę na podwórku. Gry komputerowe stały się tak popularne, że nawet kilkulatki już wiedzą, jak je włączyć i nimi sterować. I tu jednak można znaleźć pozytywy — na rynku mamy specjalne gry edukacyjne, dzięki którym dziecko może nie tylko się bawić, ale też chłonąć wiedzę i rozwijać umiejętności np. spostrzegawczość.

W dzisiejszych czasach maluchy również lubią skakać. Świadczy o tym ogromne zainteresowanie trampolinami. Dzięki temu dość niecodziennemu urządzeniu można zaoferować przyjaciołom wspólną zabawę pełną radości.


Obecnie nasze pociechy często wybierają zabawę w domu, jednak nawet tam można znaleźć wiele pomysłów na kreatywną rozrywkę. Budowanie domków z klocków, rysowanie kredkami czy malowanie farbami, układanie puzzli to tylko kilka pomysłów, w które można zaangażować całą rodzinę.

Jeśli chodzi o zabawy na świeżym powietrzu, to zarówno młodzież, jak i najmłodsi często wybierają jazdę na rolkach, hulajnodze lub na deskorolce. W ostatnich latach taka forma aktywności fizycznej stała się bardzo popularna. W ten sposób dzieciaki mogą odreagować ciągłe siedzenie przed telewizorem lub komputerem.

Najmłodsze dzieci zarówno kiedyś, jak i teraz, ciągle lubią zabawy w piasku. Piaskownica i budowanie w niej zamków to świetna rozrywka dla naszych pociech. Dziś rodzice częściej słyszą: „mamo, tato, nudzę się“. Kiedyś, nawet, gdy doskwierała nuda, zawsze można było się spotkać z przyjaciółmi z podwórka i posiedzieć na trzepaku czy pobawić się na placu zabaw, co często kończyło się siniakami i odrapanymi kolanami. Nie zniechęcało to jednak do dalszej zabawy.

Można przyznać, że każda forma zabawy jest dobra, dopóki sprawia dzieciom radość. Dziecięce zainteresowania zmieniają się z biegiem lat, często są uzależnione od trendów na rynku i tego, co robią aktualnie inni rówieśnicy. Zostaje nam tylko czekać i obserwować zmieniające się mody w dziecięcych rozrywkach, które będą rządziły za kolejne 20 lat.
Monika Smolik

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. genek #2002723 | 83.13.*.* 1 cze 2016 12:14

    My bawilismy sie w liczenie przejeżdzających samochodów. Każdy sobie obierał swoja markę np Wołga, Uaz, Syrenka, duży Fiat, Mercedes W115. Na koniec dnia podliczalismy wyniki że np od 9oo do 22oo przejechały dwa Fiaty i dwie czarne Wołgi. Ktoś kto wybrał Mercedesa bardzo ryzykował bo mógł mieć zero ale jeśli już to jeden Mercedes liczył się jak 10 Syrenek. Bardzo często Mercedesami przyjeżdzali Niemcy i dawali nam cukierki. Stary ORMO-wiec z naszej ulicy zawsze nas straszył, że Niemcy zatruwaja cukierki strzykawkami z trucizną ale nie braliśmy tego do głowy.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz