Trudne wybory, czyli co dalej po maturze?

2016-04-28 09:08:26 (ost. akt: 2016-04-28 10:31:56)
Trudne wybory, czyli co dalej po maturze?

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Wybory dokonane pod koniec szkoły średniej determinują często resztę dorosłego życia. Studia, a może od razu praca? Tak trudne decyzje podejmowanie są przez osoby wciąż jeszcze nastoletnie. Poprosiliśmy obecnych i byłych maturzystów, żeby opowiedzieli nam o swoich wyborach.

Matura to brama do dorosłości. Po tych kilku majowych dniach nic w życiu nastolatków nie będzie takie samo. To koniec dzwonków, lekcji i godzin wychowawczych. To także koniec uczenia się przedmiotów całkowicie niezwiązanych z zainteresowaniami. To także czas wyborów. Osoby niespełna dziewiętnastoletnie decydują o swojej przyszłości. Czas weryfikuje decyzje podjęte pod koniec liceum.

— Zdawałem jeszcze starą maturę. Było to trzynaście lat temu. Trochę wody w Wiśle od tego czasu upłynęło — opowiada Dawid — Matury mnie nie stresowały. Jest tyle rzeczy, którymi powinniśmy się martwić, a nie egzaminami. Je zawsze można poprawić — dodaje. Dawid zdawał egzamin dojrzałości jako przedostatni rocznik podchodzący do starej matury.

— Wydaje mi się, że stara matura bardziej przypominała to, co robiliśmy na lekcjach. Nikt wtedy nie zastanawiał się, czy rozumiemy czytane przez nas teksty. Nauczyciele wychodzili z założenia, że raczej tak — wspomina początek pierwszej dekady XXI wieku Dawid.

Stare matury składały się z części pisemnej sprawdzanej przez nauczycieli prowadzących i części ustnych przed komisją złożoną również z nauczycieli znanych uczniowi. — Uważam, że bardziej stresujące były egzaminy na studia. Pamiętam, że siedziałem na obcej sali w mieście, którego dobrze nie znałem. To nie mogło się udać i się nie udało — wspomina egzaminy na studia olsztynianin. Przed reformą edukacji, która do polskiego systemu edukacji przywracała gimnazja, egzaminy na uczelnie wyższe były organizowane niezależnie od wyników matury. — Czy wybrałbym teraz takie same przedmioty na maturze? Myślę, że tak.

Czy wybrałbym ten sam kierunek studiów? Myślę, że w ogóle nie poszedłbym na studia. Postawiłbym od razu na doświadczenie i praktykę zawodową, a o edukacji pomyślałbym koło trzydziestki — mówi Dawid, który studiował historię i teraz pracuje na stanowisku kreatywnym.

Michał maturę zdawał dokładnie dekadę po Dawidzie. W przez ten czas zmieniło się bardzo dużo. Na większości kierunków nie ma egzaminów na studia, a matura jest jednocześnie przepustką na wybrane przez młodzież kierunki. Dzięki zmianom o wiele łatwiej jest teraz się dostać na wymarzony kierunek za granicą. Studiowanie na prestiżowej uczelni nie jest już tak bardzo nierealne, jak w czasach, kiedy maturę zdawał Dawid.

— Wybrałem akurat takie przedmioty na maturze, które chciałem zagłębiać podczas dalszej edukacji. Po trzech latach nadal uważam ten wybór za słuszny – opowiada Michał, który studiuje filologie germańską. Uważa też, że za 10 lat również wybrałby taki kierunek. – Po prostu chciałbym w przyszłości pracować w zawodzie związanym z kulturą.

Jak jest z tegorocznymi maturzystami? Jakie są ich motywacje i oczekiwania? Dominika już za niecały tydzień, tak jak tysiące innych licealistów, przystąpi do egzaminu maturalnego z języka polskiego. Jakie przedmioty wybrała i dlaczego? – Tylko rozszerzony polski, bo po prostu czuję, że napiszę go najlepiej, a na studia, na które się wybieram nie bierze się pod uwagę konkretnych przedmiotów. Liczą się punkty zdobyte na egzaminach praktycznych – mówi dziewiętnastolatka.

Inna tegoroczna maturzystka, Anita, nie jest natomiast zadowolona z wyboru jednego z przedmiotów maturalnych. – Zdaję biologię, której wcale nie chce zdawać. Niestety za późno na zmianę. Teraz wybrałabym WOS, bo jestem humanistką. Chciałabym studiować filologię polską w Krakowie. Czuję, że mam coś wspólnego z literaturą, ale mogę się mylić – mówi nam Anita. Licealistka po studiach chciałaby pracować przy edytowaniu tekstów.

– Choć rożnie może się potoczyć. Równie dobrze mogę po studiach wyjechać do Irlandii – podsumowuje Anita. Inaczej od dziewczyn do sprawy swojej przyszłości podchodzi Marcin z technikum budowlanego. – Zdaję tylko to co muszę, bo chcę sobie zrobić po szkole przerwę. Raczej nie pójdę na studia, bo moim zdaniem od teorii ważniejsza jest praktyka. Dlatego też wolę iść do pracy – mówi Marcin.

Dominika natomiast postanowiła, że chciałaby po zdaniu matury spróbować swoich sił w rekrutacji na kierunek architektura wnętrz. – Odpowiedź na to czym chcę się zajmować w przyszłości jest jasna – mówi tegoroczna absolwentka liceum ogólnokształcącego. Jak widać tegoroczni maturzyści wydają się pewni swoich wyborów dalszej drogi edukacji czy też rozpoczęcia drogi zawodowej.

A co do samego samopoczucia przed egzaminami? – Wydaje mi się, że nie zdam. Czuję się całkowicie niepewnie w temacie matury – mówi o swoich oczekiwaniach Marcin. Dominika natomiast jest bardzo pewna siebie. – Czuję się bardzo dobrze. W sumie matury mogłabym pisać nawet jutro. Wszyscy robią wokół nich niepotrzebne zamieszanie, które nielicznych rzeczywiście motywuje do działania, ale niestety innych bardzo dołuje – mówi Dominika.

Wszystkim tegorocznym bohaterom życzymy powodzenia podczas ciężkich zmagań z fantazją egzaminatorów układających zestawy pytań na arkuszach maturalnych. Niech moc będzie z wami!

kraw

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ozdobnik #2273311 | 89.79.*.* 26 cze 2017 11:12

    Szkoła policealna jest dobrym wyborem jeżeli pójdziemy na kierunek który nas interesuje i będziemy ambitni do tego stopnia aby łączyć naukę i pracę od razu. Skoro piszecie, że kreatoredukacja daje taką możliwość to ja bym się nawet nie zastanawiał gdzie iść po maturze- napisał student 4 roku

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ptasznik #2269562 | 89.79.*.* 20 cze 2017 13:55

    Co do szkół policealnych. Miałem znajomego który chodził do cosinusa- mówił, że dramat- zero wymagania zero nauki, byleby być podpisać się i wyjść. Miałem też znajomą z kreatoredukacji. całkowity kontrast- wysoki poziom, ciekawie uczą i wychodzisz z nową wiedzą stamtąd. Dlatego ostrzegam wszystkim przed wyborem szkół policealnych bo można nieźle wpaść.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. marlenkabuzia #2264965 | 89.79.*.* 13 cze 2017 10:04

    Cieszy mnie to, że nie wszyscy pchają się teraz na studia bo doświadczenie w pracy jest najważniejsze dlatego grunt to jak najszybciej zacząć pracować :) Szkoła policealna? moim zdaniem dobry wybór ale coś w stylu właśnie kreatoredukacji a nie cosinusa itp.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. grabowskaB #2260368 | 195.117.*.* 5 cze 2017 16:11

    Ja po maturze mam jasny plan już a mianowicie żadne studia, żadna przerwa a szkoła policealna Kreatoredukacja u mnie we Wrocławiu. Jest mnóstwo fajnych kierunków do wyboru i oczywiście od razu mam zamiar iść do pracy, teraz liczy się doświadczenie :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Kosmo #1983622 | 37.248.*.* 28 kwi 2016 15:16

    Kreowanie Trendów, Wojskoznawstwo albo Kosmologia na ÓWM - polecam. Po ukończeniu można wybierać w ofertach pracy, szczególnie na Warmii i Mazurach, są ich tysiące.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  6. ad #1983563 | 37.248.*.* 28 kwi 2016 14:12

    Najlepsza rada na dziś: Kto nie ma uczulenia na wazelinę - zapisać się do PIS, kto ma twardą dudę - do seminarium.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  7. universum #1983495 | 31.2.*.* 28 kwi 2016 12:54

    no co pakowac walizki

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  8. prawnik #1983445 | 176.221.*.* 28 kwi 2016 11:56

    Wiem jedno, nie idź na prawo, jeśli prawo nie jest twoją wyśnioną branżą. Skończysz studia, może dostaniesz się na aplikację i tutaj zaczynają się schody. Absolwentów jest tak dużo, że wiele kancelarii zatrudnia aplikantów za darmo, albo na czarno. A nawet po bardzo trudnej 3letniej aplikacji, trudno o klientów, bo prawników jest już za dużo. Jeśli myślisz o karierze urzędniczej, to wykształcenie prawnicze jest atutem, ale po pierwsze administracja jest przeładowana, a po drugie wynagrodzenia w urzędach są raczej słabe w porównaniu z wynagrodzeniami np. inżynierów. Reasumując, jeśli dasz radę iść na studia inżynierskie, to idź na inżynierskie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  9. jolka #1983419 | 83.31.*.* 28 kwi 2016 11:17

    CO Z TYCH STUDIÓW JAK CZEKA ICH PRACA W BIEDRONIE NA KASIE

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz