Rok otwartej szkoły

2015-09-15 10:31:00 (ost. akt: 2015-09-15 10:36:30)
Rok otwartej szkoły

Autor zdjęcia: Pixabay

Minister edukacji, jak co roku, wyznaczyła kierunki działania szkół. Określiła rok szkolny 2015/2016 jako „Rok otwartej szkoły”. Hasło brzmi znajomo. Często mówmy o kimś człowiek otwarty, o otwartym sercu. Doceniając czyjeś zalety intelektu, stwierdzamy, że to osoba o otwartym umyśle. Jak zatem należy rozumieć wyrażenie „otwarta szkoła”?

Na wstępie jednak przypomnijmy, że od dłuższego już czasu cechą wyróżniającą polską szkołę jest jej autonomia. Prawo oświatowe daje możliwość, aby w wielu obszarach działania społeczności szkolne same decydowały o sobie. Placówki mogą określać m.in. zasady oceniania, opracowywać program wychowawcze, ustalać, jak będzie przebiegać współpraca z rodzicami, a nawet jakie zajęcia sportowe uzupełnią tradycyjne lekcje wychowania fizycznego. Nauczyciele sami wybierają programy nauczania i określają, jak będą pracować na lekcji.

Autonomia to samodzielność, poczucie, że można samemu o czymś decydować, dokonywać wyboru, nadawać, w tym wypadku szkole, pożądany charakter. W podobny sposób, a więc swobodny każda szkoła może zyskiwać miano „szkoły otwartej”. Myślę, że wiele z nich już dziś tak może o osobie powiedzieć. Są to placówki, które stosują nowoczesne metody nauczania, które wychodzą na zewnątrz, poszukują innowacyjnych sposobów, aby zainteresować ucznia tematem, ale też stworzyć możliwość doświadczenia i poznania. Stąd pomysły na to, aby zorganizować w szkole festiwal nauki, przeprowadzić ciekawy projekt edukacyjny, wybrać się na lekcję historii do muzeum lub zaprosić ciekawą osobę na spotkanie z uczniami.

Szkoła otwarta to szkoła wsłuchująca się w potrzeby poznawcze ucznia — rozumienia, wiedzy i nowości. Szkoła inspirująca uczniów i stwarzająca warunki do rozwijania zainteresowań, zdobywania wiedzy, uprawiania sportu, szkoła, w której uczymy się obcować ze sztuką, poznajemy narodowe dziedzictwo kultury, jak również tradycję i historię regionu. Pokazujemy uczniom to, co ważne dla dalszego ich rozwoju. W „Roku otwartej szkoły” warto też, jak sądzę, na nowo pomyśleć o otwarciu się na rodziców. Może należy zaprosić ich do szerszej współpracy, zaznaczyć obecność nie tylko na obowiązkowym zebraniu. Dialog z rodzicami, autentyczne uczestniczenie rodziców w życiu szkoły może być pierwszym krokiem do otwarcia się na środowisko lokalne, wyjścia na zewnątrz.

W nowym roku, życzę szkołom już „otwartym” wiele ciekawych, twórczych pomysłów, tym, które jeszcze nie zdobyły się na odwagę w działaniu, aby pozbyły się obaw, bo warto.
Grażyna Przasnyska, Warmińsko-Mazurski Kurator Oświaty

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB