Czytajmy razem. Czytajmy codziennie

2015-09-13 16:05:13 (ost. akt: 2015-09-11 16:06:00)
Czytajmy razem. Czytajmy codziennie

Autor zdjęcia: Pixabay

Zamiast włączyć wieczorem telewizor i bezmyślnie pochłaniać papkę informacyjną, lepiej otworzyć książkę i poczytać swoim maluchom. Wspólne czytanie to nauka, ale też forma spędzania czasu z naszymi dzieci. Nie zostawiajmy nauki czytania innym, ale odkrywajmy świat liter wspólnie.

Czytanie jest czynnością niezwykle ważną dla rozwoju młodych ludzi. Oczywiście zanim nasza pociecha samodzielnie nauczy się czytać, warto spróbować oswajać z językiem pisanym. Poznawanie nowych słów, konstrukcji zdaniowych, dzięki którym dzieci uczą się opisywać rzeczywistość i własne uczucia. Dlatego warto jest poświęcić chwilę i poczytać najmłodszym bajkę. Nie można się w tym względzie wyręczać gadżetami. Najszybszy tablet nie zastąpi kilkunastu minut wieczornego wspólnego czytania. — Piotruś ma cztery lata. Od kilku lat staram się mu czytać regularnie książki dla dzieci przed snem. To nasz wspólny rytuał — opowiada Marta, która od najmłodszych lat wprowadza swojego syna w świat lektury.

Buduje swój słownik


Na czytanie naszym najmłodszym nigdy nie jest za wcześnie. Nawet czytanie na głos niemowlakom ma pozytywny wpływ na ich rozwój. W ten sposób maluch zaczyna oswajać się z mową i konstrukcjami zdaniowymi. Zaczyna budować swój słownik już w tak młodym wieku. Zanim zacznie mówi i pisać musi po prostu zacząć rozumieć co oznaczają słowa. W trakcie czytania powstaje tzw. słownik bierny. Kiedy już nasza pociecha zaczyna rozumieć historie, które czytamy, to może wyciągać z nich wnioski. W książkach dla najmłodszych opisane są dokładnie mechanizmy życia społecznego i różnego rodzaj wzorce postępowań. To z literatury dzieci dowiadują się tak naprawdę co jest złe, a co dobre.

Niech brat poczyta bratu


Czytanie to nie tylko nauka, ale również wspólne spędzanie czasu z naszymi dziećmi. W całym zgiełku dnia codziennego, który wypełniają obowiązku, wspólne czytanie jest czasem po prostu spędzonym z naszymi dziećmi. — Chciałbym teraz namówić mojego starszego syna, żeby zaczął czytać książki najmłodszemu. Zawsze możemy robić to wspólnie. Lektury to nasze małe męskie sprawy. Konrad dojrzewał wraz z lekturami. Na początku były proste bajki, a z czasem sięgaliśmy po powieści dla i poezję — o wspólnym czytaniu opowiada Włodzimierz.
kraw

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB