Popularne artykuły

"Złoty pociąg" rozpala emocje

2015-09-11 15:44:24 (ost. akt: 2015-09-11 16:08:46)
Złoty pociąg rozpala emocje

Autor zdjęcia: Pixabay

W ostatnich tygodniach okolica Wałbrzycha stała się miejscem gorączkowych poszukiwań "złotego pociągu" z końca II wojny światowej. Rzekomym znaleziskiem zainteresowały się media i poszukiwacze skarbów z całego świata.

Dwaj mężczyźni, którzy wpadli na trop "złotego pociągu" twierdzą, że  skarb ukryty jest pod tunelem na trasie kolejowej Wrocław-Wałbrzych. Dokładnie chodzi o 61 kilometr trasy w pobliżu Zamku Książ. Tunel gdzie został ukryty ma sięgać 20 metrów w głąb ziemi. Skład rzekomego pociągu widoczny jest na zdjęciach wykonanych przez georadar, nie wiadomo jednak co tak naprawdę zawierają jego wagony. Słyszy się, że znajdują się w nim złote monety oraz wiele cennych pamiątek i klejnotów z czasów II wojny światowej. Są też głosy, że w pociągu znajdują się skarby skradzione Żydom oraz cenne dzieła sztuki. Inni twierdzą, że pociąg może zawierać... Bursztynową Komnatę, której nie widziano od czasów II wojny światowej po tym, kiedy hitlerowcy zrabowali ją z pałacu niedaleko Petersburga.

Niebezpieczne miny pułapki


Tak więc złoty pociąg w swoją podróż miał wyruszyć pod koniec 1944 roku i zatrzymać się gdzieś na Dolnym Śląsku. Według różnych opinii ma mieć od kilku do kilkunastu wagonów. W jednej z przekazywanych opowieści został zatrzymany przez hitlerowców, a cała jego załoga miała być wymordowana. Wówczas to niemieckich kolejarzy i żołnierzy mieli zastąpić esesmani. To po tym incydencie miał wjechać do tunelu, a następnie do tajnego kompleksu. Ponoć przy drodze z miejscowości Piechowice na Cichą Dolinę znajdują się wejścia do tuneli zamknięte stalowymi bramami. Czy prowadzą one jednak do tego pociągu? Pytań jest wiele.
Ogromnym zagrożeniem jednak w czasie poszukiwań mogą być miny pułapki, które naziści mogli pozostawić. Byłoby to wielkie niebezpieczeństwo dla tych, którzy chcieliby poszukiwać pociągu na własną rękę. Dlatego też teren w promieniu kilku kilometrów został zamknięty i jest monitorowany.

Próbowali już inni


Dlaczego o złotym pociągu świat usłyszał dopiero teraz? Czasy PRL-u nie sprzyjały takim sensacjom, poza tym poszukiwacze skarbów nie dysponowali tak zaawansowanym sprzętem, jaki mają dziś. Jeszcze w  1995 roku ministerstwo finansów podpisało umowę z poszukiwaczem skarbów Władysławawem  Podsibirskim …na znaleźne, jeżeli ten odnajdzie wyjątkowy pociąg. Niestety, nic z tego nie wyszło. Tu nasuwa się kolejne pytanie: A może złotego pociągu należy szukać w zapiskach niemieckich oficerów z czasów Ii wojny światowej? O tym, że w Górach Sowich, w podziemiach ukryto skrzynie z cenną zawartością napisał w swoich notatkach miedzy innymi niemiecki major Hans von Schreck… Kto wie? Pod koniec Ii wojny światowej Amerykanie znaleźli wiele cennych znalezisk na terenie Niemiec ukrytych gdzieś w kopalniach.

***
Nawet jeżeli złotego pociągu nie ma, jedno jest pewne. Wałbrzych, Zamek Książ  i okolice już skorzystały na pogłosce o wyjątkowym skarbie. Lgną tutaj turyści nie tylko z Polski i Europy, ale i ze świata. Niektórzy twierdzą, że miejsce to może stać się taką atrakcją jak szkockie jezioro Loch Ness.

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. wandaluzja.com #1876601 | 88.156.*.* 8 gru 2015 10:43

    Wszyscy, którzy MĄCĄ Złotem Wrocławia czy Bursztynową Komnatą nie mają czego szukać w Wałbrzyskim Towarzystwie Złotego Pociągu. Złoto Wrocławia jako LEGALNE zostało wywiezione do Szwajcarii – choć śp. Major Siorek, specjalista od wywiadu niemieckiego, który umarł nagle a jego archiwum ZAGINĘŁO, upierał się, że było go 300 ton i zostało wywiezione do Lubiąża, czyli w kierunku Szwecji, jak Złoto Górnośląskie. W racji Odpowiedzialności Naukowej i finansowej obowiązuje nas zasadza, że Skarbiec Hitlera był dla łupów NIELEGALNYCH, których nie można było wywieść do Szwecji czy Szwajcarii. Łupów tych było dużo, gdyż Hitlerowi, jako Wodzowi Naczelnemu Wehrmachtu, przynależało całe złoto zdobyczne i Wybór dzieł sztuki. Skarbiec ten mógł zaś zostać ukryty TYLKO w Landach Wschodnich w błogim mniemaniu, że Polskie Barany się tego Nie Domyślą, więc po 70 latach Landy te wrócą do Niemiec, dzięki SRANIU przez Niemców innym do talerzy.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. wandaluzja.com #1876596 | 88.156.*.* 8 gru 2015 10:38

    Wszyscy, którzy MĄCĄ Złotem Wrocławia czy Bursztynową Komnatą nie mają czego szukać w Wałbrzyskim Towarzystwie Złotego Pociągu. Złoto Wrocławia jako LEGALNE zostało wywiezione do Szwajcarii – choć śp. Major Siorek, specjalista od wywiadu niemieckiego, który umarł nagle a jego archiwum ZAGINĘŁO, upierał się, że było go 300 ton i zostało wywiezione do Lubiąża, czyli w kierunku Szwecji, jak Złoto Górnośląskie. W racji Odpowiedzialności Naukowej i finansowej obowiązuje nas zasadza, że Skarbiec Hitlera był dla łupów NIELEGALNYCH, których nie można było wywieść do Szwecji czy Szwajcarii. Łupów tych było dużo, gdyż Hitlerowi, jako Wodzowi Naczelnemu Wehrmachtu, przynależało całe złoto zdobyczne i Wybór dzieł sztuki. Skarbiec ten mógł zaś zostać ukryty TYLKO w Landach Wschodnich w błogim mniemaniu, że Polskie Barany się tego Nie Domyślą, więc po 70 latach Landy te wrócą do Niemiec, dzięki SRANIU przez Niemców innym do talerzy.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz