Wychodzisz na sanki? Weź zdrowy rozsądek

2015-01-22 10:00:00 (ost. akt: 2015-01-22 10:02:53)
Zjeżdżanie na sankach to świetna zabawa dla dużych i małych.

Zjeżdżanie na sankach to świetna zabawa dla dużych i małych.

Autor zdjęcia: Fotolia.com

Opcje są dwie: albo śnieg będzie, albo nie... Niestety, podczas ferii trzeba przygotować się na te dwie ewentualności. Czy spędzimy wolny czas podczas zabaw na śniegu czy też w salce sportowej, są pewne zasady, którymi warto się kierować, aby zdrowo powrócić do szkolnej ławy.

Przede wszystkim, wychodząc na zewnątrz należy ubierać się stosownie do pogody - tak, aby nadmiernie nie wychłodzić swojego organizmu. Najlepszą opcją jest ubiór na tzw. cebulkę. Idąc na sanki czy dłuższy spacer w zimowej aurze warto się zaopatrzyć w ciepły napój w termosie.
Do zabaw na sankach należy wybierać miejsca bezpieczne, z dala od ruchliwych ulic, skrzyżowań i ciągów komunikacyjnych. Pamiętajmy, że zimą znacznie wydłuża się droga hamowania pojazdów, więc zachowajmy szczególną ostrożność, będąc w pobliżu jezdni. Przed rozpoczęciem zabawy na górce należy najpierw obejrzeć trasę zjazdu, aby zobaczyć, gdzie się kończy. Następnie trzeba usunąć z niej niebezpieczne przedmioty, takie jak kamienie, czy gałęzie drzew.
Zjeżdżając, należy dostosować się do kierunku ruchu obowiązującego na trasie zjazdu. Nie można przechodzić w poprzek toru oraz podchodzić pod górkę w miejscu, gdzie inni zjeżdżają.

Niebezpieczny zjazd na byle czym


Dla bezpieczeństwa ważny jest też stan techniczny sanek czy innych przedmiotów, na których zjeżdżamy. Złamane szczebelki, wystające śruby lub gwoździe stwarzają poważne ryzyko wyrządzenia sobie krzywdy. Niektórzy preferują zjazd na "byle czym" i zamiast sanek używają np. kawałka kartonu i zamiast zjeżdżać na pupie, zjeżdżają na stojąco. W takim przypadku łatwo o wywrotkę i złamanie ręki lub nogi. Jeżeli nie chcemy zrobić krzywdy sobie, nie róbmy jej również innym. Nie ślizgajmy się więc na chodnikach i przejściach dla pieszych, gdyż wyślizgana nawierzchnia stanowi ryzyko złamań kończyn dla przechodniów. Nie rzucajmy również w jadące pojazdy śnieżkami lub lodem - takie zachowanie może być przyczyną kolizji lub wypadku drogowego. Zresztą zmrożonego śniegu unikajmy również w zabawie z koleżankami i kolegami.

Kulig nie za ciągnikiem


Jeżeli chodzi o zabawę na lodzie, należy korzystać wyłącznie ze specjalnie przygotowanych lodowisk. W żadnym razie nie wchodzimy na zamarznięte zbiorniki wodne, jeziora, kanały czy stawy. Pozornie gruby lód może w każdej chwili załamać się pod naszym ciężarem.
A co z kuligami? Te również powinny być organizowane wyłącznie pod nadzorem osób dorosłych, a sanki należy połączyć grubą, wytrzymałą liną, aby nie odczepiły się podczas jazdy konnym zaprzęgiem. Pamiętajmy, że wykorzystywanie samochodu do kuligów może skończyć się tragicznie. Nawet, wydawałoby się, powolny ciągnik nie służy do tego, aby ciągnąć za nim sanki.
Wszelkie rady nie zastąpią jednak zdrowego rozsądku, którego nie zapomnijmy wziąć ze sobą wychodząc na sanki.


W co się bawić na śniegu:

Lepimy bałwana. To chyba najpopularniejsza zabawa dla dzieci i nie tylko, kiedy spadnie śnieg. Może warto nadać mu oryginalny, unikalny kształt i zamiast klasycznego bałwanka ulepić np. śnieżnego królika?

Iglo.
To opcja bardzo optymistyczna na ferie, bo żeby iglo się udało, musi spaść bardzo dużo śniegu. Można wybudować tylko jedną ścianę, tzw. bazę i porzucać się zza niej śnieżkami.

Orzełek na śniegu. To coś dla prawdziwych patriotów, którym nie straszny śnieg za kołnierzem. Wystarczy położyć się na śniegu, rozrzucić szeroko ręce i nogi i pomachać nimi, zostawiając w śniegu ślady orlich "skryzdeł" i "ogona". Na zakończenie zabawy należy szybko się podnieść, tak żeby nie naruszyć wizerunku orła.

Tropiciele. Chodzi o to, aby poruszać się gęsiego po śniegu. Pierwsza osoba prowadzi grupę, a kolejne idą po jej śladach. Pamiętajcie, żeby dokładnie trafiać w odciski butów prowadzącego!

Obrazy na śniegu. Można również wydeptywać obrazy czy słowa na śniegu stopami. To świetny sposób na spędzenie czasu razem z rodzicami.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB