Popularne artykuły

Wyrośnijcie na ludzi honoru



2014-11-14 12:38:17 (ost. akt: 2014-11-14 13:02:25)



Dzisiaj rotmistrz Witold Pilecki zostanie patronem bursy nr 2 w Zespole Szkół Elektronicznych i Telekomunikacyjnych. — Współczesny patriotyzm to nauka i praca dla Polski — powiedziała nam Zofia Pilecka, córka rotmistrza. — Dla ojca Polska i odnowa polskiego ducha były najważniejsze.

Wyrośnijcie na ludzi honoru



Fot. Wikipedia



Witold Pilecki (ur. 1901) walczył w wojnie polsko-bolszewickiej i w kampanii wrześniowej. W 1940 roku dobrowolnie dał się wywieźć do obozu Auschwitz, skąd uciekł w  kwietniu 1943 roku. Opracował sprawozdanie o ludobójstwie w obozie. Walczył w powstaniu warszawskim. Potem był więźniem stalagu w Niemczech. Do Polski wrócił w grudniu 1945 roku i założył organizację wywiadowczą. Został aresztowany  8 maja 1947 roku. Sąd skazał go na karę śmierci, którą wykonano 25 maja 1948 roku. 


— W naszej bursie pracuje grono  patriotycznych wychowawców — mówi  Maria Tomczyk, dyrektorka bursy, z której korzysta prawie 300 uczniów z różnych olsztyńskich szkół. — Na biurku jednego z nich, Krzysztofa Czacharowskiego, stało zdjęcie rotmistrza Pileckiego. Starania o nadanie bursie jego imienia zaczęliśmy trzy lata temu. Dbamy o patriotyczne wychowanie naszej młodzieży i o jej wiedzę historyczną. Organizujemy wycieczki do miejsc pamięci. Mamy Izbę Pamięci Powstańców Warszawskich.




Dzisiejsza uroczystość nadania bursie imienia rotmistrza Pileckiego rozpocznie nabożeństwo w kościele Matki Boskiej Saletyńskiej przy ulicy Morskiej. — Tam zostanie poświęcony nasz sztandar z hasłem "Wyrośnijcie na ludzi honoru" — mówi Maria Tomczyk. —  Z kościoła w orszaku z towarzyszeniem werblistów pójdziemy do szkoły, gdzie zostanie tablica. Napis jest krótki "W hołdzie rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu 14 XI 2014". 
Uroczystość zakończy część artystyczny, której znajdą się fragmenty tzw. raportu Pileckiego, czyli jego pamiętnika oraz inscenizacja rozmowy taty z Zosią.



Zosia  to córka rotmistrza. Przyszła na świat w 1933 roku, podobnie jak jej starszy o rok brat Andrzej, w Sukurczach na dzisiejszej Białorusi, rodzinnym majątku, skąd uciekli z matką w czasie sowieckiej okupacji, by uniknąć wywózki na Syberię. Ojciec nazywał ją "generałką", bo zupełnie nie bała się koni. — Dla ojca zawsze najważniejsza była Polska — powiedziała nam Zofia Pilecka. —  Dlatego też wrócił w grudniu 1945 z Zachodu do kraju. Namawiał młodych ludzi z lasu, by nie marnowali życia w beznadziejnej walce. Chciał ocalić tych "kolumbów", którzy przetrwali  wojnę, by pracowali na rzecz odnowy ducha narodu polskiego.


A czym jest dzisiejszy patriotyzm? — To nauka i praca dla dla Polski — odpowiada Zofia Pilecka. — Nasz kraj musi pięknieć. Młodzież powinna wiedzieć, że wartości materialne nie są najważniejsze. Ważniejszy jest polski kawałek chleba.  Ojciec, choć miał tak niewiele czasu, uczył nas prawdomówności i szacunku dla przyrody, dla każdej biedronki.


Zofia Pilecka podkreśla, że bohaterką była też jej mama. — Była bardzo dzielna — tłumaczy. — Sama o sobie mówiła, że jak wilczyca wzięła swoje dzieci w pysk i  przeniosła przez najgorsze czasy.  
Imię rotmistrza noszą szkoły, m.in. w Rękusach koło Ełku, Łącznie pod Morągiem i Dobrym Mieście, drużyny harcerskie, ulice, mosty i osiedla w całej Polsce. — Ale wśród nich nie ma  bursy —  mówi Pilecka. — Olsztyńska jest pierwsza. Przez lata szukałam grobu ojca, bo chciałam odnaleźć jego szczątki. Nie udało się ich odszukać, ale już z tego zrezygnowałam. Jestem szczęśliwa, bo ojca mam wszędzie. Jest wśród nas dzięki pamięci.  

Ewa Mazgal     

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ndek #1587400 | 83.9.*.* 1 gru 2014 09:08

    bravo tym bardziej, że w regionie zdominowanym przez komunistycznych aparatczyków i ich potomków to zaiste doniosła wiadomość, jeszcze raz bravo

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz