Pomaturalne refleksje... 

 Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia 



2014-07-30 13:36:49 (ost. akt: 2014-07-30 13:39:59)

Kiedy mówimy o szkole, nic nie budzi tak wiele emocji, jak wyniki egzaminów zewnętrznych, szczególnie matury. I choć po kilku dniach od ich ogłoszenia temat znika z pierwszych stron gazet, problem pozostaje. Ale wtedy już tylko w kręgu: nauczycieli, rodziców, edukatorów, instytucji oświatowych i oczywiście samych zdających.

Pomaturalne refleksje... 


Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia 



Fot. Zbigniew Woźniak



Matura jest szczególnym egzaminem. Zamyka edukację szkolną, otwiera okres studiów. Tym samym zmienia wiele w życiu młodych ludzi. Dlatego też z uwagą śledzimy wyniki, dokonując analizy osiągnięć uczniów. Tak też jest i w tym roku. W naszym województwie w maju do wszystkich egzaminów obowiązkowych w części ustnej i części pisemnej egzaminu maturalnego, przystąpiło 11 031 tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. Spośród tej grupy 68 proc. osób może cieszyć się sukcesem, a 21 proc. maturzystów, którzy nie zdali egzaminu z jednego z obowiązkowych przedmiotów, ma prawo przystąpić do poprawki w sierpniu, do czego gorąco zachęcam i trzymam kciuki za powodzenie.


Najsłabiej wypadła matematyka, zarówno w naszym województwie, jak i w całym kraju. Matematyka (po długiej nieobecności na maturze) powróciła do katalogu egzaminów obowiązkowych w 2010 roku. Dla większości uczniów wówczas była to trudna zmiana, nie tylko zresztą dla humanistów, jak mogłoby się to z pozoru wydawać. I wszystko wskazuje na to, że tak jest do dziś. Tegoroczną maturę z matematyki zdał zaledwie co trzeci uczeń. Oponenci wykorzystują ten fakt jako argument przeciwko obowiązkowemu egzaminowi z tego przedmiotu. Entuzjaści nauk ścisłych mówią, iż trzeba dociec, dlaczego tak się dzieje i poprawić sposób nauczania, a nie myśleć o powrocie do fakultatywnego traktowania matematyki na egzaminie dojrzałości.

Dyskusje, jakie przewinęły się w mediach na ten temat wyraźnie wskazują, że „królowa nauk” wzbudza skrajne emocje. Dlaczego tak się dzieje? Bez wątpienia, matematyka jest dyscypliną nie tyle trudną, co wymagającą. Nie można nauczyć się jej w krótkim czasie. Tylko systematyczna praca, ciągły proces edukacyjny może przynieść efekty. Dlatego ważny jest też sposób jej nauczania. Szerzej o tym można przeczytać w Raporcie o stanie edukacji 2013 r. opracowanym przez Instytut Badań Edukacyjnych. Opracowanie IBE skupia naszą uwagę na wielu ciekawych sprawach związanych z edukacją, i co najważniejsze — w kontekście wyników z matury z matematyki, jak również innych przedmiotów — daje interesujący materiał do rozważań.

Przed szkołami ważne zadanie — dokonanie pogłębionej analizy wyników z zastosowaniem dostępnych narzędzi diagnostycznych. Po to, by rozpoznać przyczyny niskich wyników, ale przede wszystkim, aby poprawić efektywność kształcenia. Jak to zrobić? 
Będziemy nad tym zastanawiać się wspólnie z dyrektorami szkół oraz nauczycielami. Warto przy tym jednak pamiętać słowa Seneki, że uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia.

Zadaniem szkoły jest nie tylko przygotowanie do egzaminów, ale też wyposażenie młodego człowieka w kompetencje niezbędne w życiu. Logiczne myślenie, analizowanie, wnioskowanie rozwiązywanie problemów, argumentowanie — stosowanie wiedzy w praktyce. Uczymy tych umiejętności na lekcjach biologii, fizyki, języka polskiego i wielu innych przedmiotach. Bez wątpienia jednak matematyka ma w tej edukacji szczególne zasługi. Dobrze byłoby ją zatem polubić już od przedszkola, a stanie się na pewno łatwiejsza. Kluczową rolę w tym procesie powinni odegrać nauczyciele i stosowane przez nich metody nauczania.

Grażyna Przasnyska, Warmińsko-Mazurski Kurator Oświaty

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB