Popularne artykuły

Papież z Warmii

2014-05-07 11:24:46 (ost. akt: 2014-05-07 11:28:18)

- Odrzućcie Eneasza, przyjmijcie Piusa – zaraz po wyborze na Stolicę Piotrową miał powiedzieć Eneasz Sylwiusz Piccolomini, biskup warmiński...

Papież z Warmii

Fot. Wikipedia

W 1457 roku sześciu kanoników, którzy przebywali na Śląsku wybrało Eneasza Sylwiusza Piccolominiego biskupem warmińskim. Niestety, jak pisze ks. prof. Alojzy Szorc - Ten prawnie wybrany i przez papieża zatwierdzony biskup warmiński nigdy nie zobaczył swojej diecezji. Dlaczego? Król Polski, Kazimierz Jagiellończyk nie pozwolił mu na przejazd przez Polskę, a tym bardziej na objęcie biskupstwa za to, że był stronnikiem Habsburgów. Mimo tego Eneasz Piccolomini figuruje w spisie biskupów warmińskich. Chociaż ani jednego dnia nie bawił na Warmii, to z Polakami utrzymywał kontakty listowne. 19 sierpnia 1458 roku został obrany papieżem i przyjął imię Piusa II. Na jego cześć kapituła warmińska powiesiła drewniany kapelusz kardynalski u sufitu prezbiterium katedry fromborskiej.

Urodził się w 1405 roku w Corsignano koło Sieny. Był synem zubożałego szlachcica. W dzieciństwie pracował w polu. Jako młodzieniec podjął studia w Sienie oraz we Florencji, gdzie poznał kulturę humanistyczną. Rozczytywał się wówczas w pismach Cycerona oraz Liwiusza. Naśladując poetów rzymskich pisał również erotyki.
W 1431 roku jako sekretarz kardynała Domenico Capranica przybył na sobór do Bazylei. Przez kilka lat pełnił na nim obowiązki sekretarza różnych dostojników kościelnych. Wówczas miał okazję zaznajomić się z Polakami. Pierwszym z nich, któremu przyszły biskup warmiński i papież poświęca nieco miejsca w swych wspomnieniach był archidiakon krakowski Dersław. Na kartach pamiętnika o soborze bazylejskim przytacza wesoły epizod z nim związany. Mianowicie pisze o tym, jak Dersław wpadł w konflikt ze zbyt surowym dla jego... żołądka regulaminem konklawe ograniczającym ilość pokarmów mięsnych.

I Eneaszowi zdarzało się „błądzić”. Został sekretarzem antypapieża Feliksa V. Był autorem traktatu skierowanego przeciw papieżowi Eugeniuszowi IV. Przebywając na dworze króla Niemiec Fryderyka III Habsburga napisał kilka frywolnych dzieł, m.in. komedię erotyczną „Chrystis”. W 1445 roku zrywa jednak współpracę z Feliksem V i uznaje papieża Eugeniusza IV. Poważna choroba, która mu się przydażyła spowodowała zmianę jego stylu życia. W następnym roku przyjął święcenia kapłańskie, w kolejnym został biskupem Triestu.
Z Eneaszem Piccolominim miał okazję spotykać się nasz dziejopisarz, Jan Długosz. Tak było w 1450 roku, kiedy jechał do Ziemi Św. i zatrzymał się na dworze cesarskim w Wiedniu. – Był przy tym wszystkim Eneasz, biskup Triestu – pisał Długosz. – Mąż wielce roztropny i o niezwykłym umyśle, człowiek, którego zaliczyć należy do najwybitniejszych pisarzy naszego wieku, a który dwór cesarski wsławił wymową łacińską i wpływa na decyzje w najważniejszych sprawach.
Eneasz Piccolomini jako humanista-epistolograf był sławny nie tylko we Włoszech, ale również w Niemczech, gdzie podobno jego listy ”wydzierano sobie i odpisywano z zapałem”. Niestety, zdarzało się, że będąc sekretarzem cesarskim nie był przychylny Polsce i Polakom. Pisał o nierozwadze z jaką polski król Władysław Warneńczyk rzucał się na nieprzyjaciół. Historyk Ignacy Zarębski podkreśla, że w ten sposób naszemu królowi urywał listki z wawrzynowego wieńca... W czasie wojny trzynastoletniej (1454-1466), kiedy to ważyły się losy dominium warmińskiego, stanął po stronie Krzyżaków.

Pod rokiem 1459, w swych pamiętnikach papież Pius II zamieścił opis poselstwa polskiego, które przybyło na kongres do Mantui, gdzie postanowiono stanąć do walki z Turkami. Chodziło o poselstwo Jakuba, „męża uczonego, krewniaka Zbigniewa, krakowskiego niegdyś biskupa i kardynała”. Otóż orszak Jakuba składał się z wielu osób, których strój jednakowy, czapki z piórami, łuki i kołczany oraz piękne konie zwróciły uwagę papieża. Jakiś czas póżniej papież szerzej opisał poselstwo Jana Rytwiańskiego i Macieja z Raciąża, które zostało wysłane do niego, aby rozstrzygnąć zatarg o biskupstwo krakowskie. – Przede wszystkim ściagnęło na siebie oczy wszystkich poselstwo króla polskiego, na którego czele postępował liczny orszak młodzieńców z najprzedniejszych rodów, o wytwornych obliczach z włosami jasnymi, które poruszone na wiatr spływały im na ramiona – pisał papież. – Ubrani przeważnie w zielonego koloru szaty, siedzieli na rosłych, „pysznych” rumakach. W jednej ręce zwyczajem narodu trzymali kuszę, w drugiej miecz i pełne strzał kołczany ze skóry libijskiego niedżwiedzia. Głowy strojne w lekkie, ozdobione piórami czapki koloru zielonego, albo też w wieńce z kwiatów. A wszyscy piękni ponad ludzką miarę...
woj

Żródła: Alojzy Szorc, Dzieje Warmii 1454-1660, Olsztyn 1999; Ignacy Zarębski, Stosunki Eneasza Sylwiusza z Polską i Polakami, Kraków 1939; Kazimierz Dopierała, Księga Papieży, Poznań 1996.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB