Księżycowy pojazd z polskimi kołami

2014-05-07 11:17:18 (ost. akt: 2014-05-07 11:20:59)

Był 30 lipca 1971 roku. Na powierzchnię Księżyca dotarła misja Apollo 15. Już po raz czwarty człowiek stanął na jedynym, naturalnym satelicie Ziemi. Tym razem jednak nie tylko chodził po Srebrnym Globie, ale również po nim jeździł…

Pojazd księżycowy

Fot. NASA/Wikipedia

Autor zdjęcia: Fot. NASA/Wikipedia

Astronauci poruszając się po Księżycu po raz pierwszy w dziejach użyli specjalnie skonstruowanego pojazdu LRV (Lunar Roving Vehicle). Co ciekawe, jednym z jego głównych konstruktorów był prof. Mieczysław Bekker, inżynier polskiego pochodzenia.

Do prac nad zbudowaniem księżycowego pojazdu został zaangażowany przez firmę General Motors w 1961 roku. Osiem lat później, w wyniku rozstrzygniętego konkursu wybrano wspomniany LRV, opracowany wspólnie przez General Motors oraz Boeinga. Każde jego koło było napędzane silnikiem elektrycznym o mocy 0,25 KM, natomiast jego dwie baterie pozwalały na pokonanie dystansu o długości 92 kilometrów.

Podkradał żonie sitka


Do ciekawych rozwiązań technicznych pojazdu należały koła, które zostały wykonane według pomysłu naukowca polskiego pochodzenia. Tradycyjne z gumy nie mogłyby być zastosowane, więc… po wielu eksperymentach profesor Bekker zaprojektował koła ze stalowego drutu używanego do produkcji strun fortepianowych i tytanowych blaszek. W czasie, kiedy je konstruował, ponoć podkradał żonie w kuchni różnorakie sitka, które testował przesiewając piasek.

Księżycowe koła musiały wytrzymywać temperaturę w zakresie od plus 140 stopni, do minus 160 stopni Celsjusza oraz nie zapadać się w księżycowy pył. Jak pojazd sprawował się na Księżycu? Okazało się, że bardzo dobrze. Był zwrotny i dotarł do miejsc, gdzie nie mogliby dojść pieszo astronauci. Wspinał się na zbocza, przewoził próbki skał oraz robił zdjęcia.

W Polsce raczej nieznany


Pojazdy skonstruowane przez prof. Bekkera wzięły udział w trzech misjach księżycowych: Apollo 15, 16 i 17. Podczas pierwszej astronauci przebyli łącznie 27,9 km, drugiej 27,1 km, a trzeciej 36,1 km. Wszystkie trzy pojazdy pozostały na Srebrnym Globie. Niestety, naukowiec polskiego pochodzenia, który wniósł olbrzymi wkład w badania nad kosmosem i jest autorem kilkunastu patentów naukowych, w Polsce jest raczej nieznany.

Sylwetka Mieczysława Grzegorza Bekkera


Urodził się w 1905 roku w Strzyżowie koło Hrubieszowa. Już będąc uczniem dał się poznać jako świetny matematyk. W szkole należał do tych, którzy umieli rozwiązywać najbardziej skomplikowane zadania. Po zdaniu matury został studentem Wydziału Mechanicznego Politechniki Warszawskiej. Jedną ze swoich praktyk odbył w podparyskiej fabryce Renault. Egzamin dyplomowy po pięcioletnich studiach zdawał m.in. ze znanym konstruktorem i pilotem Stanisławem Wigurą.

Pracował w Wojskowym Instytucie Badań Inżynierii oraz był wykładowcą w Studium Wojskowym Politechniki Warszawskiej. Interesowały go zagadnienia związane z pojazdami terenowymi.
Po kampanii wrześniowej trafił do Francji, gdzie pracował jako uznany specjalista w Wydziale Czołgów Ministerstwa Uzbrojenia w Paryżu. Jeszcze w czasie II wojny światowej dostał propozycję od Kanadyjczyków, aby pracować w Biurze Badań Broni Pancernej w Ottawie.

W latach pięćdziesiątych odszedł z armii kanadyjskiej i rozpoczął pracę w Wojskowym Laboratorium Pojazdów Terenowych w Stanach Zjednoczonych. W 1961 roku koncern General Motors zaproponował mu pracę nad skonstruowaniem pojazdu księżycowego. W latach siedemdziesiątych parokrotnie odwiedził Polskę. Zmarł w 1989 roku.
woj

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB