"Elektronik” stawia na odnawialne źródła energii

2014-04-29 15:28:40 (ost. akt: 2014-04-29 15:37:50)

O nowych kierunkach kształcenia i możliwości zdobycia po nich pracy rozmawiamy z Krzysztofem Salczyńskim, dyrektorem Zespołu Szkół Elektronicznych i Telekomunikacyjnych w Olsztynie.

Elektronik” stawia na odnawialne źródła energii

Fot. Fotolia

— „Elektronik” idzie z duchem czasu. Na miejsce likwidowanych kierunków powstają nowe, dostosowane do rynku…
— Tak było z technikiem telekomunikacji. Zrezygnowaliśmy z kształcenia w tym kierunku, ponieważ firmy telekomunikacyjne poszukują teleinformatyków. Na dziś mamy więc klasy elektryków, elektroników, mechatroników i właśnie teleinformatyków. Można więc zdobyć u nas cztery interesujące i popłatne zawody.

— W najbliższym czasie oferta szkoły jeszcze się powiększy?
— Już mamy zgodę zarówno Miejskiej, jak i Wojewódzkiej Rady Zatrudnienia na to, aby wprowadzić kształcenie o profilu: technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej. Kierunek ruszy już od września.

— Czym taka osoba będzie się zajmowała?
— Taki absolwent będzie mógł założyć „z marszu” własną firmę. Usługi w zakresie montowania, choćby paneli słonecznych stają się dziś bardzo popularne, a mieszkańcy bardzo chętnie inwestują w tego typu źródła. Postęp technologiczny w tej dziedzinie jest bardzo duży i coraz więcej osób może pozwolić sobie na zastosowanie alternatywnych źródeł energii. To bardzo dobry zawód w perspektywie przyszłości.

— Jakie zajęcia w ramach tego kierunku będą prowadzone?
— Uczniowie poznają pod kątem technicznym typy wszystkich odnawialnych źródeł energii, począwszy od energii słonecznej do energii pobieranej z głębi ziemi. Inną sprawą jest to, że będą mieli okazję poznać również zagadnienia ekonomiczne, które ułatwią im poruszanie się w otaczającej rzeczywistości. Sami będą mogli wyliczyć koszty danej inwestycji i jej opłacalność. Nie będą musieli więc podpytywać o to ekonomistów, bo wiedzę taką będą posiadali sami.

— A co z tymi, którzy będą chcieli kontynuować naukę?
— Duży procent osób, które zdobywają chociażby zawód mechatronika idzie na studia. Zostają inżynierami. Ci z kolei, którzy wchodzą na rynek pracy, łatwo ją znajdują.

— Są więc dwa wyjścia…
— Problemem wśród młodzieży jest tylko jedna kwestia. Otóż, młodzi ludzie nie za bardzo lubią się przemieszczać w poszukiwaniu zatrudnienia. Nie są zbyt mobilni, a nie ma co ukrywać, że tego oczekuje od nich dzisiejszy rynek pracy. Muszę powiedzieć, że wielu pracodawców z innych regionów, szukając wykwalifikowanych pracowników, dzwoni do naszej szkoły. Proszą, aby im kogoś polecić, bo potrzebują ludzi!

— Na absolwentów czeka zapewne również praca za granicą?
— Współpracujemy z trzema niemieckimi firmami, które robią nabór bezpośrednio w naszej szkole. Wymagania mają naprawdę duże, ale w ten sposób można zdobyć ciekawe doświadczenie.

— Wykształcenie techniczne daje więc wiele możliwości...
— Myślę, że to jest bardzo dobre rozwiązanie. Nie każdy może pozwolić sobie na to, aby iść na studia dzienne. Po technikum mamy zawód i pracę. Jesteśmy samowystarczalni. A studia? Jeżeli chcemy, możemy studiować także w formie zaocznej. Liceum nie daje takich możliwości.
Rozmawiał Wojciech Kosiewicz

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB