Popularne artykuły

Prywatne życie Alberta Einsteina

2014-03-28 10:34:02 (ost. akt: 2014-03-28 10:41:11)

Nie zdał pierwszych egzaminów na studia, a po ich ukończeniu ciężko było mu znaleźć stałą pracę... Albert Einstein i tak był geniuszem.

Prywatne życie Alberta Einsteina

Fot. Wikipedia

Kiedy Albert Einstein przyszedł na świat, podobno przez kilka pierwszych dni matka nie chciała go oglądać… Dlaczego? Miał wyjątkowo niekształtną głowę.
— To początkowe odrzucenie odbiło się na psychice małego Einsteina – mówi prof. Marek Demiański, fizyk z Uniwersytetu Warszawskiego. — Bardzo późno zaczął mówić. Jego rodzice myśleli nawet, że nie osiągnie pełnej sprawności intelektualnej.
Rozwijał się jednak normalnie. Chodził do szkoły świeckiej w Ulm, a nauki religijne pobierał w domu. Jego rodzice byli Żydami, jednak niezbyt religijnymi.
Był dobrym, ale nie wyjątkowym uczniem. Z fizyki i algebry miał szóstki, a z francuskiego dla przykładu tylko trójkę. - Początkowo jego rodzice nie bardzo wiedzieli co z niego wyrośnie i jak go ukierunkować – opowiada profesor. - Kiedy po raz pierwszy starał się o przyjęcie na wyższą uczelnię, nie zdał egzaminów…
Na rok, aby się dokształcić, powrócił więc do macierzystego gimnazjum. W końcu dostał się na Uniwersytet Techniczny w Zurichu. Tam poznał Milevę, Serbkę. Po kilku latach znajomości zamieszkali razem bez ślubu. Wówczas była to bardzo niezręczna sytuacja. Kiedy Mileva zaszła w ciążę, pojechała do Serbii do rodziców. Tam urodziła córkę. Do dziś nie wiadomo jednak, co się z nią stało. Prawdopodobnie została oddana do adopcji.

Co ciekawe, po ukończeniu studiów, na początku kariery zawodowej, Albert Einstein nie miał stałej pracy. - Marzeniem jego było wówczas zostać nauczycielem – zdradza prof. Marek Demiański. - Kiedy urodził mu się pierwszy syn, dorabiał udzielając korepetycji oraz lekcji w prywatnych szkołach. Po narodzinach kolejnego syna, pracę pomogli mu znaleźć… znajomi. Dostał pracę w szwajcarskim biurze patentowym, gdzie pracował przez osiem lat. Był zwykłym urzędnikiem, miał jednak okazję śledzić to, co się działo w nauce. Jego pensja wystarczała na utrzymanie rodziny. Nie musiał się w każdym razie martwić, co Mileva przygotuje na obiad.

W czasie jego pobytu w urzędzie patentowym, w 1905 roku powstały prace naukowe, które ukazały jego geniusz. - Wyjaśnił, że światło składa się z cząstek energii, które nazwał fotonami i w ten sposób opisał zjawisko fotoelektryczne – wylicza profesor. - Następnie wyjaśnił istotę ruchu Browna. Chodzi o ruch drobnych zawiesin cząsteczek cieczy. W kolejnej pracy sformułował i wyjaśnił koncepcję szczególnej teorii względności. W obrębie interpretacji tej teorii powstał chyba najsłynniejszy wzór na świecie: E = mc2.

W roku 1907 dostał pierwszą posadę akademicką na Uniwersytecie w Bernie i zaczął się okres jego fenomenalnej kariery naukowej.
- Dwa lata później przenosi się do swojej macierzystej uczelni w Zurichu, wówczas najlepszej w Szwajcarii – kontynuuje profesor. - Nie otrzymał tu jednak swojej katedry. Przeniósł się więc do Pragi, aby wykładać na tamtejszym uniwersytecie. Zależało mu na tym, aby uzyskać tytuł profesora od cesarza Niemiec.
Kiedy to się stało, przeniósł się do Berlina. To tutaj w 1916 roku powstała ogólna teoria względności. W tym czasie rozstał się jest już z Milevą. W Berlinie poznał swoją kuzynkę Elzę, z którą po kilku miesiącach się ożenił.
Jeżeli chodzi o kobiety, Einstein bardzo lubił spotykać się z Marią Skłodowską-Curie. Często spędzał z nią dni i tygodnie odpoczywając w Szwajcarii. Uważał, że w tamtych czasach Skłodowska była najwybitniejszym naukowcem-kobietą. Co ciekawe, za rok zostanie opublikowana ich wspólna korespondencja w języku polskim. Będzie więc można sprawdzić, co Einstein sądził o Marii i odwrotnie.

- Chociaż daleko było mu do perfekcji, jego pasją była gra na skrzypcach opowiada prof. Marek Demiański. - Nauczył się tego w wieku 6-13 lat. Miał wówczas dobrego nauczyciela muzyki, który wprowadził go również w tajniki gry na fortepianie.
Geniusz fizyki, ze względu na praktyczność, preferował jednak skrzypce. Uważał, że może je wziąć gdzie zechce. Ze skrzypcami był związany przez całe życie. We wspomnieniach pisał, że skrzypce pozwalają mu na oderwanie się od codzienności. Podczas gry zapominał o całym, otaczającym go świecie. Nieraz zamykał się w swoim pokoju i przez kilka godzin grał na tym instrumencie.
Jego kolejną pasją było żeglarstwo. Swoją niewielką łódką pływał po jeziorze w pobliżu Berlina gdzie mieszkał.

Po dojściu Hitlera do władzy Einstein przez Belgię i Wielką Brytanię wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Osiadł w niewielkim domu w Princeton. Mieszkał tam najpierw z Elzą, a kiedy ta zmarła, z jej córkami i sekretarką.
- W 1939 roku, kiedy wybuchła II woja światowa, Einstein napisał list do prezydenta Stanów Zjednoczonych, zwracając mu uwagę, że Niemcy rozpoczęli pracę nad budową bomby atomowej – opowiada fizyk. - Zaapelował, że trzeba ich wyprzedzić, w innym razie cały świat czeka katastrofa.
Roosevelt bardzo poważnie potraktował apel geniusza i dzięki temu już w kolejnym roku rozpoczęto program budowy amerykańskiej bomby atomowej pod nazwą Manhattan.
Einstein umiera 18 kwietnia 1955 roku w szpitalu. Podczas autopsji jego mózg zostaje nielegalnie wyekstraktowany i zachowany do celów naukowych. Przez długi czas nie było wiadomo, gdzie się znajduje… Natomiast jego ciało zostało skremowane i rozsypane, nie bardzo wiadomo gdzie…

Nagroda Nobla


W roku 1922 roku Albert Einstein otrzymał nagrodę Nobla za wyjaśnienie efektu fotoelektrycznego. Kiedy komitet noblowski to ogłosił, Einstein płynął właśnie statkiem do Japonii. O przyznanej nagrodzie dowiedział się dopiero po kilku dniach.

Wykład prof. Marka Demiańskiego z Uniwersytetu Warszawskiego „Geniusz i wyobraźnia - Albert Einstein” został wygłoszony podczas XXX Salonu Mendelsohna w Olsztyńskim Planetarium 21 marca.

woj

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB