Gdy małe oczy potrzebują pomocy

2013-12-03 11:15:35 (ost. akt: 2013-12-04 16:03:25)

Gdy zaczynamy mieć problemy z widzeniem z bliska lub daleka, od razu idziemy do okulisty i kupujemy okulary. W przypadku dzieci sprawa nie jest tak oczywista – wykrywanie wad wzroku u dzieci nie jest już takie proste. Bo dziecko, szczególnie bardzo małe, nie zakomunikuje, że coś z jego widzeniem jest nie tak.

Gdy małe oczy potrzebują pomocy
Maluchy nie powiedzą, że źle widzą z prostej przyczyny – nie wiedzą, jak powinno się widzieć. To problem szczególnie wtedy, gdy wada wzroku jest wrodzona. W przypadku niemowląt wykrycie wady wzroku na podstawie zachowania dziecka jest niezwykle trudne. Zwłaszcza, że dzieci do 3 roku życia są naturalnie dalekowidzami i nie jest to żadne odstępstwo od normy. Kilkulatek będzie już nieco łatwiejszy w diagnozie. Na co powinni zwrócić uwagę rodzice? Jeśli dziecko siada blisko telewizora by dobrze widzieć bajkę, nie lubi układać puzzli i nie interesuje go oglądanie kolorowych książeczek, to pierwszy sygnał alarmowy, że być może przyczyną jest nie zły nastrój, a problemy z widzeniem.

Bywa też tak, że wada wzroku jest, ale nie objawia się problemami z widzeniem. Maluch cierpi natomiast na częste bóle głowy i ma problemy z koncentracją. Warto więc pierwszą wizytę u okulisty odbyć już w wieku przedszkolny, a obowiązkowo przed pierwszym pójściem do szkoły. Wada wzroku, której w porę nie zaczniemy leczyć, będzie się pogłębiać, a dziecko będzie miało problemy z nauką czytania i pisania, nie wspominając o tym, że niewiele zobaczy podczas lekcji na tablicy. Problemy ze wzrokiem mogą być różne i dają różne objawy. Najczęściej u dzieci występuje krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm i różno wzroczność.

Krótkowzroczność – problemy z widzeniem z daleka

Kiepskie widzenie na odległość diagnozuje się najczęściej u dzieci w wieku 7-8 lat. Łatwo ją wykryć – maluch widzi dobrze z bliska, ma natomiast kłopot z rozpoznawaniem ludzi i przedmiotów na odległość. Siada niemal pod samym telewizorem lub przed komputerem, a gdy próbuje przyjrzeć się czemuś z dużej odległości, zaczyna mrużyć oczy i wysuwać głowę do przodu. Warto więc wybrać się do okulisty, który zdiagnozuje, jak duża jest wada wzroku i dobierze maluchowi okulary lub soczewki kontaktowe. Dzięki temu pogłębianie się wady wzroku będzie zatrzymane, a dziecko odzyska komfort widzenia. Różnicę będzie widać od razu.

Nadwzroczność – kiepskie widzenie z bliskiej odległości

Nadwzroczność to najczęstsza wada wzroku wykrywana u dzieci. Zbyt wcześnie wykryta jest niemiarodajna. Większość dzieci rodzi się bowiem z niewielką dodatnią wadą – około 2-3 dioptrii, która z biegiem czasu maleje do zera. Tak jest w przypadku większości maluchów, ale nie wszystkich. Niewielki odsetek z nadwzrocznością zmaga się dalej. Jak ją zauważyć? Widoczna jest niechęć malucha do wszelkich zajęć, które wymagają dobrego wzroku i precyzji. Dzieci nie lubią układać puzzli, rysować, budować z małych klocków, ma problemy z łamigłówkami, w których trzeba znaleźć różnice na dwóch obrazkach. W wieku szkolnym taki maluch nie jest zainteresowany nauką literek, niechętnie sięga po książki, ma problemy z nauką – nie z powodu lenistwa. Doskonale natomiast widzi z daleka, nie ma problemu np. z dostrzeżeniem numeru nadjeżdżającego autobusu.
Nadwzroczność nie zawsze jest leczona. Dlatego konieczna jest kontrola u okulisty, który oceni rozwój wzroku. Czasem nie ma konieczności noszenia okularów – wada wzroku z wiekiem będzie maleć, aż w końcu dojdzie do zera. Tak bywa szczególnie w przypadku, gdy w obojgu oczu wada jest na takim samym poziomie.

Różnowzroczność - każde oko widzi co innego
Czasem bywa i tak, że każde oko widzi inaczej. Jedno może być zdrowe, a drugie z wadą lub tez oboje oczu ma wadę, ale na innym poziomie. Zasada jest taka, że obraz przekazywany jest z oczu do mózgu zawsze ze zdrowszego oka. Słabsze zaczyna rozleniwiać się i coraz gorzej pracować, co często może objawiać się zezem. Okulista zwykle doradza okulary, które korygują te wadę lub tez zaklejanie zdrowszego oka, aby to słabsze pobudzić do intensywniejszej pracy. Im szybciej różno wzroczność zostanie wykryta, tym szybciej wada zostanie zniwelowana.

Jak pomóc dziecku z wadą wzroku?

Maluch, który ma problemy z oczami, potrzebuje nie tylko wizyty u okulisty i specjalistycznego leczenia. Dobrym sposobem na wzmocnienie oczy jest aktywność na świeżym powietrzu. Bardzo ważne jest, by dziecko regularnie chodziło na spacery, jeździło na rowerze, hulajnodze, bawiło się na placu zabaw. Sport i rekreacja znacząco poprawiają ostrość widzenia, a jednocześnie wzmacniają oczy. Zajęcia na świeżym powietrzu powinny odbywać się kosztem czasu spędzanego przed komputerem czy telewizorem. Ograniczmy go do minimum. Niech gry komputerowe czy ulubione bajki będą urozmaiceniem zabaw, a nie stałym elementem codzienności.
Aby pomóc oczom, warto też zadbać o dietę malucha. Nie powinno w niej zabraknąć beta karotenu i witaminy E, które znajdziemy w marchewce, dyni, brokułach czy sałacie. Ważna jest tez luteina, która wzmacnia i ochrania siatkówkę oka – sporo jest jej w szpinaku, pomarańczach czy brzoskwiniach.
abc

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. amina #1652263 | 31.175.*.* 1 lut 2015 09:39

    ale jestei piekny

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. amina #1651920 | 31.175.*.* 31 sty 2015 17:56

    ale marz piękne okulary.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz