Popularne artykuły

Kiedy rozpocząć naukę języka obcego?

2012-09-12 14:09:54 (ost. akt: 2012-09-12 14:24:23)

Nikt nie zastanawia się już nad tym, czy warto uczyć się języków obcych. Ich znajomość zwiększa szanse na rynku pracy, pozwala łatwiej odnaleźć się za granicą oraz umożliwia nawiązywanie międzynarodowych znajomości. Pytanie, które nurtuje wielu z nas dotyczy więc częściej tego, kiedy najlepiej rozpocząć naukę języka?

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Autor: Grzegorz Czykwin/Archiwum GO

Jak wynika z Europejskiego Badania Kompetencji Językowych, przeprowadzonych w zeszłym w roku, polscy uczniowie jeszcze nie zachwycają znajomością języków obcych. Badanie sprawdzało znajomość dwóch najpopularniejszych języków obcych – angielskiego i niemieckiego, a poddano mu 53 tysiące uczniów z 14 krajów Europy, w tym 3 320 trzecioklasistów polskich gimnazjów.

Nasi uczniowie wypadli w nim słabo – aż 24 procent z nich nie osiąga poziomu podstawowego (A1) języka angielskiego, a 44 procent nie zna w ogóle niemieckiego. Wyniki badania pokazują jednak stan wyjściowy, przed wprowadzeniem istotnych zmian w edukacji, które nastąpiły w 2008 roku, bowiem wzięli w nim udział uczniowie, którzy nie zostali nimi objęci. Obecnie nauka pierwszego języka obcego jest obowiązkowa od I klasy szkoły podstawowej, a drugiego od I klasy szkoły gimnazjalnej.

Ministrowie edukacji państw Unii Europejskiej propagują ideę kontaktu z językami obcymi już w bardzo młodym wieku. Może on sprawić, że dzieci będą się uczyć szybciej, lepiej władać językiem ojczystym i osiągać lepsze wyniki w nauce różnych przedmiotów. Ponadto uczenie się języków od najmłodszych lat daje solidne podstawy do nauki w przyszłości. Rodzice jednak często zastanawiają się, kiedy dokładnie ich dziecko może zacząć poznawać języki obce.

Co zrobić, by wychować małego poliglotę?
Badacze są zgodni co do tego, że im wcześniej rozpoczniemy naukę języka obcego, tym lepiej. W przypadku dzieci, może odbywać się ona już od urodzenia. Dzieci uczą się języka w sposób symultaniczny i następczy. Oznacza to, że w pierwszym przypadku równocześnie poznają kilka języków, np. gdy wychowują się w rodzinie wielojęzycznej, natomiast w drugim, uczą się języka obcego już gdy mówią w języku ojczystym.

Wielu rodziców zastanawia się więc, kiedy jest najlepszy moment na naukę drugiego języka, tym bardziej, że pojawia się coraz więcej kursów, nawet dla dzieci rocznych.

- Oczywiście w przypadku tak małych dzieci nie ma mowy o nauce, w powszechnym tego słowa znaczeniu. Kto pracuje z dziećmi wie, że nie wolno zmuszać maluchów do siedzenia w ławce i uczenia się słówek na pamięć. Doskonałym sposobem jest nauka poprzez zabawę. Najlepiej sprawdzi się więc wielozmysłowa stymulacja, przy której dziecko uczy się mimowolnie, nie uświadamiając sobie tego procesu. Warto również mieć na uwadze to, że im dzieci są młodsze, tym mają lepszą pamięć, łatwość powtarzania ze słuchu i rozumienia z kontekstu. Nauka odbywa się więc bardziej efektywnie – opowiada Katarzyna Sroka, nauczycielka języka niemieckiego i ekspert Wydawnictwa Klett, które wydaje m.in. podręczniki do nauki języków obcych.

Multimedia wspierają naukę języków
Małe dzieci posiadają wyjątkowe możliwości przyswajania nowej wiedzy. W żadnym innym okresie życia chłonięcie informacji nie jest tak efektywne. Warto więc wykorzystać ten szczególny moment i podawać dzieciom nowe informacje w przystępnej formie przy użyciu komputera. Doskonale sprawdzają się interaktywne i multimedialne narzędzia, które ułatwiają dzieciom przyswajanie języka obcego.

- Kolorowe animacje, dźwięki i filmy zawierają niezbędną treść merytoryczną i umożliwiają dzieciom kształtowanie umiejętności związanych np. z nauką mówienia w obcym języku. Multimedia sprawiają również, że dzieci angażują różne zmysły i nie są już pasywnymi odbiorcami informacji, ale mogą samodzielnie określić tempo i kierunek zdobywanej wiedzy. Dzieci wpływając na pracę programu, mogą wykonywać te funkcje, które je szczególnie zainteresowały lub przerywać te działania, które je nudzą – dodaje Robert Kuc, redaktor naczelny Wydawnictwa Klett.

Kilka rad dla starszych uczniów
Co w przypadku, gdy dziecko zaczyna naukę języka obcego później? Jak potwierdzają nauczyciele, ważne by nie ograniczać nauki do kilku godzin tygodniowo spędzonych na kursie. Istotna jest systematyczność i czas poświęcony na codzienną, samodzielną naukę, która nie musi sprowadzać się jedynie do wkuwania długich list słówek.

Katarzyna Sroka, nauczycielka języka niemieckiego i ekspert Wydawnictwa Klett udziela kilku wskazówek jak to zrobić – Przede wszystkim warto wyjechać za granicę. Pobyt w kraju, w którym używa się języka, którego się uczymy, pozwala osłuchać się z nim i nauczyć słownictwa stosowanego w życiu codziennym. Ponadto mimo nawet poważnych braków w słownictwie i gramatyce, trzeba odważyć się mówić i nie bać się rozmowy z native speakerem. Warto również oglądać filmy, czytać książki, słuchać muzyki i przeglądać strony internetowe w obcym języku. W ten sposób, poprzez kontakt ze słowem pisanym i mówionym uczymy się ogromnej ilości nowych słów. – podsumowuje nauczycielka.

mat. prasowe

Komentarze 3 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. Ewka #817742 | 77.65.*.* 18-09-2012 10:06

    Dorotella, masz rację podstawa to wybór szkoły językowej. Niestety w zwykłych szkołach, zgodnie z treścią artykułu, uczniowie niewiele się uczą. Powód jest zazwyczaj jeden - nauka gramatyki, brak konwersacji. Dziecko należy zachęcać od najmłodszych lat do nauki, nawet osłuchiwania się z językiem - np. w telewizji dla najmłodszych.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. dorotella #817262 | 164.126.*.* 17-09-2012 20:45

    jak ja chodziłam do podstawówki, to na lekcjach wypełniało się książkę z ćwiczeniami, były dyktanda ze słówek, czytało się parę zdań z podręcznika, by mieć lepszy akcent. a teraz taki speak up dorzuca zajęcia multimedialne, możliwość uczenia on –line w domu :) można spokojnie dobrać dziecku godziny, metodę nauczania, w jakiej czuje się najlepiej. edukacja angielskiego zdecydowanie idzie naprzód :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Dumna mama #810871 | 212.244.*.* 12-09-2012 16:25

    Bardzo żałuję, że w czasach mojej młodości te metody albo nie były znane, albo pomocnicze materiały nie były dostępne. W moim przypadku nie było mowy o ogladaniu bajek po angielsku czy jeżdżeniu na kursy. W szkole podstawowej miałam rosyjski, ale nauczycielka była z tzw. starej szkoły, więc jeżeli siedmiolatek żywo reagował na naukę (krzyczał, biegał, śpiewał) to było lanie linijką po łapach i wywalanie za drzwi. Tak więc uczyłam się osiem lat rosyjskiego, ale nie była to skuteczna nauka. Z angielskim w liceum było już lepiej. Moją córkę zapisałam na zajęcia do Szkoły Języka Francuskiego gdy miała 6 lat. Wcześniej puszczałam jej bajki po francusku, by mogła się osłuchać z językiem. Szkoła na Brackiej zagwarantowała jej zajęcia jakie są opisane w artykule czyli poprzez zabawę, wielozmysłową stymulacje. Gdy córka wyjechała w wieku 9 lat na wakacje do dziadków do Francji, potrafiła już naprawdę sporo. W międzyczasie doszedł jej angielski, którego uczymy się też w domu poprzez zabawę (sama bardzo to lubię,bo sobie przypominam co nieco). Bardzo mnie cieszy, że córa dobrze operuje językami. Trochę już żyję na tym świecie, by wiedzieć jakie to ważne w jej przyszłej karierze czy spełnianiu się. Pozdrawiam i zachęcam wszystkich rodziców do posyłania swoich pociesz na zajęcia z języków.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz